Wizyta w ogrodach Henri le Sidaner

Spisie treści:

Anonim
Podobnie jak Monet, którego był przyjacielem i współczesny, jest tu malarz, który kochał ogrody tak samo jak malarstwo. Henri le Sidaner mieszkał przez prawie 40 lat w swoim królestwie Gerberoy, w Oise, mając na sercu przez cały ten okres rozbudowywanie i upiększanie go. Każda zabudowa – pawilon, łuki, a nawet wiatrowskazy – będzie przedmiotem wstępnych rysunków malarza. Ze swoich podróży, zwłaszcza po Włoszech, będzie czerpał nowe inspiracje, które skłonią go do rysowania, a następnie tworzenia ogrodów tarasowych i tralek. Inne wpływy skłoniły go w szczególności do wyobrażenia sobie świątyni miłości, nawiązującej do Petit Trianon w Wersalu. To w tej intymnej i kwiecistej scenerii malarz stworzy jedne ze swoich najlepszych dzieł. Często rozpoznajemy dom, przed którym stoi elegancki i prosty stół, zapraszający na przekąskę. Rozpoznajemy również tralki inspirowane epoką włoską, ogrody, posągi… Dziś ta sama miękkość i to samo poczucie intymności nadal wyłania się z dzieła i miejsca, pielęgnowanego z miłością przez potomków artysty. Z nami pchnij drzwi tego pięknego ogrodu…

Warsztat Malarski

© Henri le SidanerHenri le Sidaner był rówieśnikiem i przyjacielem Moneta, Rodina, Camille Mauclair czy nawet Henri Duhema. W swoim czasie korzystał z licznych wyróżnień: Grand Prix de Rome, profesor w Szkole Sztuk Pięknych w Paryżu, akademik itp.

Widok na Biały Ogród z domu

© Henri le SidanerPosiadłość Gerberoya szczyci się słynnym zestawem monochromatycznych ogrodów, tak jak chciał tego malarz w swoich czasach. Jedna biała, ozdobiona nieskazitelnymi różami, druga różowo-czerwona, jeszcze inna niebiesko-żółta…

Dziewica z Dzieciątkiem w Ogrodzie Różanym

© Henri le SidanerZawsze przywiązane do tego słynnego mieszkańca, małe miasteczko Gerberoy każdego roku robi punkt honoru, aby utrzymać przy życiu święto róż, niegdyś drogie malarzowi.

Wejście do Ogrodu Różanego

© Henri le SidanerDla swoich dzieł malarz często znajdował inne rynki zbytu niż płótna i tubki z farbą. Rzeczywiście, wszystko tutaj w Gerberoy narodziło się z jednego z jego rysunków, zanim zostało wcielone w kamień lub rośliny.

Widok na dom malarza

© Henri le SidanerOd kilku lat żmudne prace konserwatorskie, prowadzone przez wnuka malarza Étienne'a Le Sidanera, i jego żonę, pozwoliły na odrodzenie posiadłości i ponowne odkrycie dzieła malarza.

Ogród Różany ze stuletnimi bukszpanami i Kolegiatą wpisaną do rejestru zabytków

© Henri le SidanerGerberoy, małe miasteczko w Oise, jest dziś klasyfikowane jako jedna z najpiękniejszych wiosek we Francji. Oprócz ogrodu Henri le Sidaner, zbudowanego na ruinach starego zamku, można podziwiać wiele drewnianych i błotnych domów, XI-wieczną kolegiatę, stare brukowane uliczki wyłożone różami…

Włoskie Tarasy

© Henri le SidanerCzęść ogrodu zbudowana jest na ruinach starego zamku. Dostępność wielu kamieni z tych szczątków pozwoli malarzowi na stworzenie nowych ogrodów – tarasowych i piargów – wyobrażonych podczas podróży.

Salon

© Henri le SidanerW tej bogato uczęszczanej przestrzeni goście mogą cieszyć się chwilą medytacyjnego odpoczynku.

Dom Malarza

© Henri le SidanerDom kupił w 1904 roku Henri le Sidaner. Oto jest dzisiaj, bardzo podobny do tego, co można zobaczyć w wielu pracach malarza.