Tylko iluzja Guy Degrenne

Anonim

Czas leci tak szybko czasami: wczoraj obchodziłem 30 urodziny, prawda? Czy budzik nie był zaledwie pięć minut temu? Czy 13 września jest początkiem miesiąca? A targi Maison & Objet, kiedy je odwiedziłem? Czas, ten pan naszego życia, płata nam okrutne figle, jakby w głębi duszy nic się nie liczyło. Wszystko jest iluzją, dokładnie tak jak nowa kolekcja porcelanowych filiżanek Guya Degrenne'a, którą odkryłem na targach Maison & Objet. Kiedy to już było? Ach tak, poniedziałek, wieczność… W rodzinie kubków termodekoracyjnych (w rzeczywistości nie wiem, jak nazywamy te kubki, które pod wpływem ciepła zmieniają kolor i/lub wzór) mieliśmy wybór między złym a bardzo złym smakiem. Najgorzej w sprawie pozostaje mężczyzna lub kobieta znajdująca się w bieliźnie po przejściu płynu (działa również na pokrowce na deskę do prasowania i okulary z sake). Jest to rodzaj obiektu, którego nigdy, och nigdy nie powinniśmy wysyłać w kosmos pod karą bezpośredniej eksterminacji przez istoty pozaziemskie bez jakiejkolwiek formy procesu (i szczerze mówiąc, nie zaprzeczyłbym im w tym punkcie). Pomyślmy też, że gdyby obecna cywilizacja miała wyginąć, archeolodzy z odległej przyszłości mogliby wtedy cierpliwie pozbierać kawałki takiego kubka i mogę wam powiedzieć, że niektóre narody zostały opisane jako barbarzyńcy za mniej niż to. Wszystko po to, by podkreślić, że żadna czynność nie jest trywialna i lepiej by o tym pamiętać następnym razem dając prezent na emeryturę lub wieczór panieński. Tak, zły gust ma swoją cenę! A jeśli nie wszyscy włożymy wysiłku w zakup termo-dekoracyjnego kubka, który nie wstydzi się całej ludzkości, to idziemy prosto w ścianę. Logicznie więc popieram kolekcję Guy Degrenne's Illusion, składającą się z termodekoracyjnych filiżanek i kubków, ponieważ całość ogranicza się do modnych kolorów, a porcelana jest cienka i przyjemna w dotyku. Filiżanki do kawy Illusion Guy Degrenne, sprzedawane za 2 euro, 19,90 euro, premiera w listopadzie 2013 r.