Brak drewna na tę ramę lustra, tylko karton!
Aby łatwo i niedrogo dostosować lustro, zrób jego ramę z tektury.
Oto materiał, którego będziesz potrzebować do wykonania tej ramki:
- nóż [nowości: 739781] i ostrza - tynk wygładzający lub biały hiszpański - tektura falista podwójna - tektura płaska 3 mm - pistolet do klejenia na gorąco i sztyfty kleju na gorąco lub kleju neoprenowego - pędzel i wałek. - linijka - klocek ścierny i papier ścierny - podgumowany papier pakowy
Pięć kroków do wykonania ramy lustra
1) Wytnij profile Zacznij od narysowania pożądanego kształtu na płaskiej tekturowej płytce o grubości 3 mm, aby wykonać szablon o wybranych wymiarach: 85 cm na 76 cm. Wytnij kontury, w tym środek. Użyj szablonu na tekturze co najmniej podwójna fala. Wytnij dwa profile. Wydrążona płyta zostanie umieszczona na płycie dolnej. 2) Wytnij poprzeczki Teraz stworzysz wzmocnienia kartonowe o szerokości 2 cm, które nadadzą ramie lustra głębi. Wytnij je w kierunku przeciwnym do rowków. Przyklej je pistoletem do klejenia na gorąco. Po naprawieniu wzmocnień; można na nim przykleić kartonowy profil. 3) Ubierz lustro! Na krawędziach lustra przyklej tekturę o cieńszej grubości, typ tekturowy. Kraft kąty dla optymalnego wykończenia. 4) Tablety do świeczników Dla wygody użyłem tutaj poczwórnej tektury falistej. Wytnij dwa prostokątne kształty o wymiarach 9x9cm. Wydrąż jeden z dwóch prostokątów i użyj drugiego jako tła. Następnie możesz podwoić dno do żądanej głębokości. Zamknij kontury tekturą i kraftuj kąty, aby uzyskać nienaganny wynik. 5) wykończenie; od tynku do farby Do usuwania przebarwień i podgumowanego papieru siarczanowego. Oto przepis na wykonanie tynku na bazie tynku hiszpańskiego białego lub wygładzającego: - 9 miarek białego - 6 miarek kleju winylowego (biały płynny klej do drewna) - 3 miarki wody - 1 łyżka oleju lnianego. Rozłóż warstwę wypełniacza na lustrze. Pozostawić do wyschnięcia na noc, następnego dnia, gdy wszystko jest już suche, przeszlifować średnim papierem. Twoje lustro jest gotowe do odbioru obrazu. > Więcej informacji na moim blogu: www.mariekrtonne.com