Zoom na trend „muzealny” w dekoracji

Anonim

Inspiracja „muzeum”

Co by było, gdyby przedmioty kultury same w sobie stały się dekoracyjnymi akcesoriami? Meble w kolorach Mondrian, efekt galerii sztuki na ścianach, rzeźba: to wystarczy, aby otworzyć edukacyjną, historyczną lub rozrywkową przerwę, aby celebrować styl muzealny w domu. Zwłaszcza, że najnowsza edycja Maison & Objet w pełni aprobuje ten trend, który powoli, ale pewnie rośnie.

Obiekty kultury są popularne

W alejkach poświęconych przeprowadzce podczas ostatniej edycji programu Maison & Objet narodził się tak zwany „muzealny” obiekt kultury. Ale co to właściwie jest? W Merci Gustave jesteśmy zdumieni w obliczu damy Eiffla lub miniaturowej wersji Statuy Wolności i dostosowanej pod każdym względem. Jeśli chodzi o Flensted Mobiles, patrzymy tylko na artystyczne telefony komórkowe i ich małą „sztukę współczesną”, podczas gdy w Miller Goodman zadziwiają nas zabawne etno-rzeźby. Jak widać, obiekt muzealny nie jest wyjątkowy. Dozwolone są wszystkie kształty i style, pod warunkiem, że ich charakter zwykle pozwala na wystawienie go w galerii, wystawie lub muzeum. Aby uzyskać jeszcze więcej inspiracji, udaj się do marek: Mova, Royal River lub Palomar!

Magiczna formuła: akumulacja

Akcesoria o wzornictwie nawiązującym do dzieł muzealnych nie są jedynymi, które radzą sobie z tym nowym trendem w dekoracji. Zadziwia z kolei sposób ekspozycji i inscenizacji niektórych klasycznych obiektów, jak w muzeum sztuki nowoczesnej czy historii starożytnej. Tajemnica tych dekoracji? Akumulacja, czyli najlepszy sposób na nadanie nieskończonej wartości nowym, pospolitym lub rzadkim przedmiotom. Koncentrowana głównie na części ściany tylko po to, aby nie zadusić pokoju, ta mnożenie obiektów jest magiczną formułą na przyjęcie stylu „muzealnego” w domu. Pozostaje do ustalenia inscenizacji.

Sceny inspirowane muzeami

Akumulacja, dobrze. Ale czego? W związku z tym trend numer 1 nie jest niczym więcej, ani mniej niż duchem galerii sztuki. Niezależnie od tego, czy eksponujesz obrazy, płótna lub fotografie wzdłuż zatrzasków (lub półek) przymocowanych do ściany, czy też wieszasz swoją kolekcję w naprzemiennych rzędach (lub wyrównanych) bezpośrednio na elewacji, uwielbiamy to. Mały dodatek? Wybierz wspólny wątek, aby powielić efekt końcowy: czarno-białe fotografie, pejzaże świata, abstrakcyjne płótna, naiwne rysunki, ścienne herbarium, rodzinne wspomnienia… Inny rodzaj inscenizacji muzealnej? Styl prezentacji! Wewnątrz przeszklonej gabloty, na widoku, instalujemy bliską nam kolekcję: przedmioty retro, talerze, szkło… Nie omieszka genialnie spersonalizować wnętrze. Możemy też odrzucić styl gabloty, mocując na ścianach pomnożone w miarę potrzeb klitki lub półki, w których wystawiamy przywiezione z podróży statuetki, meksykańskie maski, greckie wazony… Krótko mówiąc, nasza jaskinia cudów!