L'Eclaireur, nazwa, która brzmi jak koncept, dziś odpowiada sześciu paryskim butikom, w których entuzjaści mody mają do dyspozycji wszystko, co najnowocześniejsze na rynku. Założyciele, Martine i Armand Hadida, otworzyli na pchlim targu nową przestrzeń poświęconą wzornictwu współczesnemu i vintage. Spotkanie z męskim pierwiastkiem pary.
Obiekt wirtualny par excellence
Przed udaniem się do swojego biura przy rue de Sévigné Armand Hadida musi przejść przez plac pierwszy, czyli sklep, jeden z sześciu otwartych w ciągu ponad trzydziestu lat, który znajduje się o rzut kamieniem od jego domu. Tu, jak i gdzie indziej, sam w sobie jest wszechświatem. Po wejściu ton nadaje rzeźba Arne Quinze, której zawdzięczamy część wystroju tego miejsca. Równie fascynujący jest gigantyczny ekran, wspaniały wirtualny obiekt dostępny dla klientów. Widzi na zdjęciach wszystkie produkty marki (ubrania, akcesoria, przedmioty, meble), a relacje ze sprzedawcami są inne. „Nasi współpracownicy doradzają, prowadzą, sprawiają, że odkrywają, co może zadowolić klienta, nawet jeśli nie ma go na miejscu. A w ciągu pół godziny każda część jest dostarczana. »Dzięki temu systemowi wszystkie sklepy są połączone. Każdy ma własną osobowość, a więc inny magazyn, urządzenie udowadnia swoją wartość. Od teraz adres nie ma znaczenia. Wystarczy być w l'Eclaireur, gdzie ta usługa VIP nie istnieje nigdzie indziej.
Fornasetti od początku
Poza zasięgiem wzroku spiralne schody prowadzą na piętro biurowe, w tym na piętro Armanda, które można rozpoznać po drzwiach pokrytych drewnem z recyklingu i podpisanych Arne Quinze. „Jest bałagan” – mówi. Ale to nie jest pierwsze wrażenie. Uderza przede wszystkim ściana w całości pokryta tapetą Fornasetti. Nic w tym dziwnego, skoro znasz trochę historię Pathfindera. Podczas pierwszych podróży do Mediolanu Armand i Martine odkryli przedmioty jednego, który był jednocześnie architektem, malarzem, projektantem. Prawdziwy faworyt. Tak bardzo, że postanawiają sprzedać niektóre kreacje we Francji. „Aby podzielić się naszą przyjemnością i sprawić, by ten niesklasyfikowany artysta stał się znany. »Zajęło to trochę czasu, zanim francuska opinia publiczna uległa urokowi. Jest teraz nabyty. Dzięki meblom, talerzom czy ekranom Fornasetti jest wreszcie rozpoznawany we Francji. – Po Anglii, Szwajcarii, Belgii – mówi rozbawiony. A dla tych, którzy kochają, ale powstrzymują się ceny, są świece zapachowe, których model został specjalnie zaprojektowany dla Eclaireur.
Podróżuj z pobłażaniem
Można się zastanawiać, w jaki sposób l'Eclaireur oferuje tak szeroką gamę mody i designu. Odpowiedź znajduje się w słowie podróż, które ma być odmienione w liczbie mnogiej. Armand i Martine Hadida niestrudzenie podróżują po planecie, niemal chciwie. Czy w największych stolicach Europy, poszukujecie twórców. Lub miejsca na końcu świata, aby zobaczyć i napełnić się emocjami. „Ciekawią nas ludzie, krajobrazy, know-how” – potwierdza Armand. Wspomnienia są obfite. Niektóre bardziej namacalne niż inne. Jeden z nich, barokowy naszyjnik z pereł z Polinezji, nigdy go nie opuszcza. To właśnie podczas wizyty u swojego przyjaciela Roberta Wana odkrył, czym jest farma ostryg perłowych. „Niezapomniany moment na wyspie, która wyglądała jak raj. Prawdopodobnie na tym atolu zaczął się świat. Robert dał mi ten naszyjnik, który noszę dzień i noc. "
Działaj na miejscu
Wyrażenie „zawsze w górę iw dół” pasuje jak ulał do tego bezwarunkowego nomady. Wędrując z szeroko otwartymi oczami, ma dar dostrzegania przed innymi talentu, piękna, oryginalności. Przyjemnością jest dzielenie się swoimi odkryciami. Jednym z najbardziej znanych w ostatnich latach jest włoski projektant mebli: Oswaldo Borsani. Jego ulubioną rzeczą było najpierw krzesło wypoczynkowe, które przystosowuje się do wszystkich pozycji, aż stanie się łóżkiem. Choć jest bezsprzecznie wygodny, to przede wszystkim jego linia go uwiodła. „Rzadko tam siedzę, bo nigdy się nie odprężam. To prawdopodobnie wynika z mojej osobowości. Przyjechałem do Francji bardzo młodo i jak wszyscy wysiedleni z mojego pokolenia czuję więcej obowiązków niż praw. Jestem jedną z osób wdzięcznych za przyjęcie. Poza tym w jego biurze, gdzie jego krzesło Borsani jest często zawalone tkaninami i segregatorami, w sklepach można kupić dwa inne modele. Rzadkie, ponieważ wyprodukowano zaledwie pięćdziesiąt krzeseł.
Sztuka jest niezbędna
Czasami zbieg okoliczności w spotkaniu tworzy nierozerwalne więzi przyjaźni. Tak stało się z artystą Arne Quinze, jakby ta dwójka się rozpoznała. „Po raz pierwszy zobaczyliśmy się około 10 lat temu w Sztokholmie. Arne był gościem Dni Projektanta. Przyszedł do mnie po wysłuchaniu krótkiej przemowy, którą wygłosiłem, aby opowiedzieć moją historię. Moja historia współgrała z jego i tak narodziła się nasza przyjaźń. »Arne Quinze jest autorem imponujących, często monumentalnych rzeźb. Ale Armand Hadida lubi też to, co można by nazwać jego miniaturowym dziełem. Rzadziej, jak ta niepewna wieża, która stoi na niskim stoliku W „mini” pomarańczowym kolorze i wykonana z drewna, jest jednym z jego ulubionych przedmiotów, a Arne z jego ulubionych artystów. Bo innym ważnym aspektem życia Armanda Hadidy jest sztuka. Malarze, rzeźbiarze, kamerzyści, fotografowie… zawsze wyznaczali drogę Pathfindera.