Przetestowałem formację z betonu woskowanego

Spisie treści:

Anonim

Przyjdź ubrany w stare ubrania.

Powiedziano mi, że wodowanie bez siatki i nakładanie woskowanego betonu jest ryzykowne. Postanowiłem więc wziąć udział w jednodniowym szkoleniu z tej delikatnej techniki w Matières par Marius Aurenti, w 11. dzielnicy Paryża. Dobrze mnie wzięło, bo rzeczywiście nie jest w zasięgu żadnego neofity.

Przed moim treningiem w betonie woskowanym

Znana ze wszystkich efektów materialnych firma Marius Aurenti otworzyła niedawno showroom przy rue Trousseau, w 11. dzielnicy Paryża, w którym odbywa się również szkolenie. Więc tutaj jestem zapisany na szkolenie z woskowanego betonu. Radzę przyjść ubranym w stare ubrania. Nie wahaj się też przynieść starej bluzki z długim rękawem, wiara początkującego!

Mój przyjazd na szkolenie

Mała kawa powitalna z naszą uroczą trenerką Emmą i czterema innymi praktykantami. Dowiaduję się, że w każdym szkoleniu jest nie więcej niż pięciu lub sześciu kursantów. Ponieważ kursy odbywają się w małej piwnicy salonu, przestrzeń jest ograniczona. A trener ma tym więcej czasu dla każdego trenującego, że jest ich niewielu. Oto jestem w towarzystwie dwóch bretońskich malarzy i dekoratorów, emerytowanej majsterkowicza i projektantki obiektów, która chce dodać sznurek do swojego łuku. No dobra, jestem mniej manualny niż oni, ale jestem zmotywowany!

Rozpoczyna się szkolenie z betonu woskowanego

Prezentacja sprzętu, narzędzi, podpór, materiału… szkolenie rozpoczyna się od części teoretycznej. Beton woskowany, zwany w Marius Aurenti „drobną gładką zaprawą”, jest ćwiczony za pomocą odpowiednich narzędzi (nóż amerykański 12 cm, tynk ze stali nierdzewnej, mikser, wiadro, papierowa gąbka maskująca, szmatka, szczotka, szlifierka mimośrodowa, rękawice, maska i plandeka) i właściwymi gestami. Emma pokazuje nam również, jak mieszać cement z żywicą i w jakich proporcjach. Aby uzyskać materiał o odpowiedniej konsystencji, konieczne jest dokładne przestrzeganie dawek. Teraz to zależy od nas.

Nakładanie betonu woskowanego na ścianę

Każdy praktykant wybiera swój kolor woskowanego betonu i miesza go. Robimy tylko niewielką dawkę, więc mieszamy ręcznie, szczególnie bez pozostawiania grudek. Przed nami tablica przymocowana do ściany, którą oprawiamy papierem samoprzylepnym. I zaczynamy! Materiał pobierany jest z wiadra za pomocą noża amerykańskiego, który umieszczany jest na kielni ze stali nierdzewnej. Materiał nakłada się na płytę szerokim i pewnym ruchem, do grubości 1,5 mm. Nie jest to oczywiste. Beton robi dziury. Próbuję je wypełnić, ale potem odrywam część tego, co zrobiłem dalej. Spada na moje dżinsy i buty, które trzeba szybko wyczyścić, aby nie pozostały trwale poplamione. Emma interweniuje i pokazuje mi gest. To denerwujące: wygląda to tak łatwo, kiedy to ona to robi! Następnie po nałożeniu materiału należy go „obkuć”, to znaczy wyprasować tynk mocno dociskając, aby maksymalnie zablokować pory i nadać woskowany wygląd (stąd nazwa techniki). Od razu wygląd się zmienia i bardzo mi się to podoba. Staram się, ale nie idę szybko. Dwaj malarze-dekoratorzy skończyli już zakrywać swoje deski, do których jestem ledwie w połowie.

Nakładanie betonu woskowanego na podłogę

Druga runda betonu woskowanego. Ponownie zaczynamy dawkowanie, potem mieszanie i klękamy na ziemi. Wydaje się to o wiele łatwiejsze. Przede wszystkim trochę już wzięliśmy rękę. Ale przede wszystkim łatwiej się układa materiał, a my mamy cały ciężar ciała, aby podkuć beton. Jedziemy znacznie szybciej i jest to satysfakcjonujące. Problemem jest ból pleców. Oczywiście, nawet jeśli stanę się super utalentowany, nie zrobię z tego swojej pracy.

Kąty wewnętrzne, kąty zewnętrzne

Po miłym obiedzie w pobliskim bistro wracamy do naszej piwnicy, aby nałożyć drugą warstwę na ścianę i podłogę, tym razem tylko 0,5 mm. Normalnie musiałbyś czekać 24 godziny, ale to jest trening awaryjny. Wszyscy nabraliśmy pewności siebie, nawet jeśli wynik nie jest tak przekonujący dla wszystkich. Ale nasz miły trener zapewnia nas, że wszyscy jesteśmy dobrymi uczniami. Następnie pokazuje nam, jak pracować z kątami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Brzmi strasznie prosto. W rzeczywistości to horror! Wyświetlam go wszędzie z wyjątkiem rogów. To się kruszy. Wydaje się, że technika „kiełbasy” na mnie nie działa. Oczywiście osobiście nie zrobię kabiny prysznicowej. Zadowolę się płaską powierzchnią, jeśli chcę zachować spokój.

Wychodzimy z podręcznikiem szkoleniowym do betonu woskowanego

Nasza praca oczywiście nie jest sucha, więc nie ma mowy o jej zakończeniu. Ale Emma wyjaśnia wszystko, co musimy wiedzieć: przejście uszczelniacza lub impregnacji, od wosku do karnauba, lakieru, konserwacji … To dużo informacji na raz, ale dostajemy bardzo dobrze zrobioną broszurę na temat wszystkiego, co widzieliśmy w ciągu dnia . Lepiej jednak ćwiczyć szybko niż w domu, jeśli nie chcesz zapomnieć wszystkiego, czego się nauczyłeś. Przed wyjściem ostatnia wizyta w showroomie utwierdza nas w przekonaniu, że woskowany beton, gdy jest dobrze zrobiony, jest naprawdę piękny i ciepły. I że chcemy go umieścić wszędzie w naszym domu.

Serwis pogwarancyjny

W 230 €, które kosztuje dzień szkolenia, wliczona jest usługa posprzedażna. Oznacza to, że jeśli będziesz miał najmniejsze pytanie podczas ćwiczeń w domu lub z przyjaciółmi, otrzymasz wszystkie niezbędne wyjaśnienia, aby Twoja praca zakończyła się sukcesem. Pocieszająca jest świadomość, że nie jesteśmy całkowicie wolni w naturze. Ponadto byli stażyści korzystają z 6% rabatu na zakup produktów.

Następnym razem…

Cóż, może spróbuję treningu tynków dekoracyjnych (4 tynki tego samego dnia), kursu wapiennego lub tworzenia obiektów betonowych. I będę polecać je moim znajomym, nawet tym, którzy mieszkają na prowincji, bo Marius Aurenti oferuje praktyki w kilku różnych miastach.

Rejestrować :

www.mariusaurenti.com