Spotkanie z Alexis Tricoire, projektantką roślin i twórcą Vegetal Atmosphere

Spisie treści:

Anonim

Kiedy natura łączy się z przemysłem

Projektant z wykształcenia, Alexis Tricoire na przestrzeni dziesięciu lat zadomowił się w świecie organicznym, redefiniując pewne przestrzenie, tworząc przedmioty, a nawet dzieła sztuki. Tym razem to właśnie w Jardin des Plantes zaskakuje nas podczas swojej wystawy „Hybrydacje”. Innowacyjna koncepcja, wymyślona na Paris Design Week, która łączy produkty z przemysłu z tropikalną roślinnością osłoniętą w Grandes Serres parku. Możliwość odkrycia lub ponownego odkrycia jego pracy pod nowym kątem…

Opowiedz nam o swoim pochodzeniu…

Zacząłem od studiowania sztuki dekoracyjnej. I jest całkiem naturalne, że przez ponad dziesięć lat pełniłem funkcję scenografa i projektanta mebli w dość klasycznym sektorze. Ale dopiero po wystawie Folies Végétales, której kuratorem był Patrick Blanc w Electra Foundation EDF, ponownie połączyłam się z moją miłością do roślin. Tam zaprojektowałam wiele rzeźb, instalacji przedstawiających zjawiska naturalne, jak ogromny zielony sufit, doświadczenie bez precedensu. I to osiągnięcie oznacza początek nowej ery zawodowej, ponieważ skontaktowano się ze mną w celu realizacji innych projektów, raczej monumentalnych, dla różnych firm, od szkół po centra handlowe, na przykład Lyon Confluence.

Więc określasz siebie jako „projektanta roślin”, dlaczego ten termin jest bardziej sugestywny niż inny?

Zawsze trudno mi zaszufladkować. Nie jestem ani konwencjonalnym projektantem, ani architektem krajobrazu. Jestem osobno. A swoją sztuką oddaję design w służbie roślinom, a nie na odwrót, stąd nazwa. Rzeczywiście, w przeciwieństwie do botanika, mam mniej naukowe, znacznie bardziej emocjonalne podejście. Odmawiam trzymania się warunków, ale raczej uczucia. Bo nie pracuję nad samą rośliną, ale nad jej otoczką, która następnie pozwala ją scharakteryzować i nadać jej znaczenie.

Twoja praca opiera się na trzech różnych podejściach, wyjaśnij nam …

Po pierwsze, jest projektowanie obiektów. Produkty produkowane masowo, które ułatwiają wprowadzenie roślin do serca codziennego życia, lepsze życie z roślinami, ale także skłonienie ludzi do myślenia. Potem jest projektowanie przestrzeni. Tam tworzę dla różnych miejsc publicznych, takich jak szkoły średnie, restauracje czy kasyna, spektakularne oprawy, których celem jest tworzenie poezji i dobrego samopoczucia odwiedzających. Wreszcie moja praca jest również częścią czysto artystycznego podejścia, w którym projektuję różne projekty, instalacje, wystawy… I właśnie dzięki tego rodzaju swobodnej pracy naprawdę mam możliwość wyrażenia siebie i przekazania wiadomości. idea ekologii.

I tę filozofię można znaleźć w tej chwili w Jardin des Plantes w Paryżu na wystawie Hybridations …

Dokładnie tak ! Ale moje podejście zasadniczo różni się od poprzednich. Tutaj nie chodzi o to, by wnieść naturę do przestrzeni, ale by wkomponować materiał przemysłowy w środek roślin. Ponieważ nie mogłem konkurować z potęgą miejsca, odwróciłem się od swojej oryginalnej pracy. Cel jest jednak ten sam: stworzyć dyskurs między społeczeństwem a rośliną. Tam, w duchu land-artu, wyobrażałam sobie hybrydowe pejzaże z włókien, które są jednocześnie naturalne, syntetyczne, metaliczne… Używałam mioteł, pędzli, pędzli, które przestawiałam, przerabiałam, by reprezentowały nową roślinność, flora, ale także fauna naznaczona epoką przemysłową. Instalacja jest zaskakująca, ponieważ konfrontacja tych dwóch światów przywołuje zarówno domenę cudowności, jak i budzi w naszej świadomości ekologicznej.

Czy możemy zatem uznać Cię za artystę zaangażowanego?

Moim pomysłem, moim pragnieniem jest pomoc w zachowaniu bioróżnorodności, czy to poprzez przemówienia czy kreacje artystyczne. A moja praca ma dziś sens, ponieważ żyjemy coraz bardziej z dala od tej natury. To rzeczywistość i staram się, na swoim poziomie, dostarczać rozwiązania i sprawiać, by ludzie byli bardziej ekoodpowiedzialni. Na tej zasadzie na wystawie „Hybrydacje” wykorzystałem tylko produkty przeznaczone początkowo do wyrzucenia, zdegradowane stany magazynowe, wadliwe lub po prostu anulowane zamówienia. Nazywamy to upcyklingiem, czyli kiedy odpady zamieniają się w dzieło sztuki. Odkryj wszystkie prace Alexisa Tricoire na jego stronie internetowej: https: //www.alexistricoire.fr/; A do 24 listopada w Grandes Serres Jardin des Plantes w Paryżu na jego wystawę „Hybridations” – oprowadzanie w obecności projektanta 15 listopada.