To nieco poetycki, cukierkowo-różowy wszechświat
Małe babeczki jako kolczyki, lody wiszące na szyi, a nawet makaroniki wiszące na nadgarstku, witaj w świecie smakoszy Mamzelle Suzanne. Ta utalentowana młoda projektantka wygrała Tremplin des Créateurs A Little Market dzięki tym coraz bardziej oryginalnym kreacjom. Chcesz dowiedzieć się więcej o eleganckiej i delikatnej biżuterii fimo? Wywiad z Pauline Jannault.
Kto stoi za Mamzelle Suzanne?
Nazywam się Pauline i mam 26 lat. Suzanne to moje drugie imię. Oprócz robienia tych wszystkich małych przysmaków, jestem opiekunką do dzieci!
Jak zostałeś projektantem?
Po prostu postanowiłem robić to, co lubię. W moim małym życiu mam wrażenie, że dotknąłem wielu dziedzin artystycznych, nie osadzając się tam naprawdę. Najpierw wymodelowałam polimerową glinę, żeby „zobaczyć”, a potem w końcu powiedziałam sobie, że mogłabym spróbować stworzyć trochę mojego wszechświata poprzez biżuterię. Dbałość o szczegóły i samotność nigdy mi nie przeszkadzały i niewątpliwie dzięki temu udało mi się wytrwać i wytrzymać w małej sztuce, która wygląda jak ja!
Opowiedz nam o swoich kreacjach
Chcę, żeby były oryginalne, miękkie i dyskretne. Świeży, czasem niecodzienny, dziecinny, ale nie za bardzo. Lubię prawdziwe gotowanie i niewątpliwie atutem jest wyobrażanie sobie m.in. nowych formowalnych babeczek. To cukierkowo-różowy wszechświat, ale stara róża, trochę poetycka. Moim znakiem rozpoznawczym jest oczywiście miniaturowe obżarstwo, ale lubię też zajmować się procesami produkcyjnymi, które są bardziej zgodne z trendem! Od czasu do czasu porzucam moje narzędzia do modelowania na rzecz szczypiec i pierścionków i przekazuję małe perełki, które lśnią!
Jesteś jednym z 3 zwycięzców programu „Odskocznia dla twórców małego rynku”, co to dla ciebie oznacza?
Nie wyobrażałem sobie, że tak wspierany przez moją świtę, aż do ostatniej chwili nie wierzyłem w to! Zdałem sobie sprawę, że przez miesiące stworzyłem prawdziwą sieć klientów / dziewczyn, na które naprawdę mogę liczyć! To wzruszające, że w ten sposób doceniamy Twoją pracę! Wtedy oczywiście jest to piękna odskocznia, dodaje skrzydeł, a jeszcze bardziej chciałem udowodnić, że zasłużyłem na to miejsce nowymi kreacjami, nowymi pomysłami.
Nadchodzące projekty?
Mój sklep nadal żyje spokojnie na A Little Market, swojej firmie macierzystej! Moim najlepszym projektem jest ciągłe tworzenie, reagowanie na spersonalizowane zamówienia, nie zawodzenie, gdy czegoś oczekuje się od moich rąk, a wszystko to starając się złapać w locie wolne godziny, aby przekształcić je w czyste przysmaki!
Aby odkryć kreacje Mamzelle Suzanne, odwiedź jej sklep A Little Market.