Kluczem do sukcesu terrarium jest przede wszystkim dobór roślin
Przejście przez drzwi sklepu Green Factory przeniesie Cię do zupełnie nowego wszechświata, wypełnionego dziwnymi pojemnikami i miniaturowymi drzewami. Na czele tego niezwykłego laboratorium Noam Levy od kilku lat eksperymentuje z kulturą pod szkłem. Młody ogrodnik otworzył nam drzwi swojego warsztatu, aby opowiedzieć nam o swojej podróży na uboczu, od ogrodów kibucu do 10. dzielnicy stolicy, gdzie codziennie tworzył dziesiątki zminiaturyzowanych krajobrazów.Jak powstała Twoja pasja do ogrodnictwa?
Mam szczęście, że dorastałem w środowisku sprzyjającym eksperymentom! Od nastoletnich lat zacząłem przywozić rośliny z różnych podróży i hodować je w rodzinnym mieszkaniu. Te mniej lub bardziej udane testy okazały się niezwykle pouczające, jednocześnie przyczyniając się do mojego zainteresowania kulturą na obszarach miejskich. Po maturze wyjechałem na rok do Izraela, gdzie prowadziłem zajęcia w kibucu. To tam poznałam tajniki kwitnącego ogrodu i warunków do rozwoju roślin. Po powrocie prowadziłem różne czynności, nie tracąc z oczu zainteresowania ogrodnictwem… Przygodę z Zieloną Fabryką rozpocząłem w końcu kilka lat później, otwierając pierwszy sklep w dzielnicy Marais w Paryżu. Zaproponowałem następnie panel oczyszczający rośliny, aby oczyścić atmosferę małych mieszkań i siedlisk miejskich. Ale nie mając wymiernego zwrotu, szybko przerwałem swoją działalność, aby dwa lata później zwrócić się do bardziej estetycznego i oryginalnego wszechświata!
Jak wpadłeś na pomysł stworzenia samonośnego miniaturowego ogrodu?
Będąc sama „czystą i twardą” Paryżanką, zauważyłam, że mieszkańcy miast mają w domu prawdziwą potrzebę natury, ale ani czasu, ani chęci do dbania o zieloną roślinność. Od jakiegoś czasu interesowałem się ogrodami mini słoików, bardzo popularnymi w latach 70-tych, eksperymentując z tą formą uprawy w domu. Po kilku miesiącach testów udało mi się opracować pierwszy koncept o nazwie Treeki: autonomiczną szklarnię, wyposażoną w system oświetlenia LED współpracujący z kolektorem słonecznym, który dzięki zasadzie kondensacji jest samowystarczalny w wodę. Umieszczony w świetle dziennym przy oknie, sztucznie oświetlony w nocy, ten mini ogród wymaga średnio tylko czterech podlewania rocznie. Odrzuciłem więc ten pomysł w różnych formach, wybierając w szczególności oryginalne pojemniki, w których zminiaturyzowane rośliny mogły fotosyntetyzować bez jakiejkolwiek interwencji z zewnątrz.
… I wtedy narodziła się druga wersja Green Factory?
Absolutnie ! Pomieszczenie, w którym dziś znajduje się warsztat-butik, było puste przez 6 lat… Przeniosłem się tam w 2013 roku, aby pracować nad moimi pierwszymi kompozycjami i przeprowadziłem kilka prób samowystarczalnych ogrodów na podstawie książki amatora z 1967 roku. brytyjskiego badacza Davida Latimera, specjalisty od kultury pod szkłem, był również dla mnie świetnym źródłem inspiracji. W miarę rozwoju moich doświadczeń przechodnie coraz częściej zatrzymywali się przed moim oknem… a warsztat kilka miesięcy później w końcu zamienił się w butik! Obecnie nad tym projektem pracują trzy osoby i mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będziemy mogli rozszerzyć sklep i nasz katalog.
O jakich wskazówkach należy pamiętać, aby utrzymać taki ogród w domu?
Kluczem do sukcesu terrarium jest przede wszystkim dobór roślin: powinny być one małe i wolno rosnąć. Atmosfera pojemnika jest gorąca i wilgotna (temperatura w pomieszczeniu powinna wynosić od 15 do 27°C), nasze kreacje składają się z unikatowego miniaturowego drzewa i kilku małych roślin cieszących się takimi warunkami klimatycznymi (ficus microcarpa, bonsai, ficus retusa…). Terrarium powinno znajdować się blisko źródła naturalnego światła, niezbędnego do fotosyntezy, bez bezpośredniego nasłonecznienia. W naszym sklepie oferujemy wyposażone przez nas terraria, ale istnieje również możliwość ich zakupu wysyłkowego. Następnie wysyłamy wszystkie elementy w małych, specjalnych torebkach, wraz ze wszystkimi procedurami, które należy przestrzegać przy ich montażu i konserwacji.