Jak wszyscy inni, moje dni są zajęte. Nienawidzę z góry przyjętych sformułowań, ale trzeba przyznać, że moja codzienność jest wyraźnie podobna do słynnego wyrażenia „Metro, praca, sen”. Oczywiście trudno mi znaleźć czas na utrzymanie domu. Dopóki nie porozmawiałam z jedną z moich najlepszych przyjaciółek, ekspertką od sprzątania i przechowywania, która udzieliła mi cennych rad
Metro, praca, sen
Ledwie w górę, zaczyna się wyścig z czasem. Moja rutyna jest ugruntowana: jem śniadanie, czytając wiadomości i e-maile, idę pod prysznic, szykuję się i już jestem w drodze do pracy.
Po dniu spędzonym w biurze moje zajęcia są często takie same: idę na sport, robię zakupy, idę do domu, załatwiam najpilniejsze sprawy administracyjne, poświęcam trochę czasu na mój kot Minus i już prawie 21:00 a my już musimy przygotować wieczorny posiłek. W każdym razie nie widzę upływu czasu.
Kiedy kolacja się kończy – a jeśli nie planuję spotkania się ze znajomymi na drinka – opadam na sofę przed filmem lub pochłaniam książkę. Musisz być szczery, o tej porze mam wszystko, ale chcę posprzątać lub posprzątać swoje mieszkanie. I kończę, jak co wieczór, wyczerpany całym dniem, gotowy dołączyć do ramion Morfeusza, zanim zacznę od nowa i od nowa następnego ranka.
Odkładanie rzeczy z powrotem
Jeśli w ciągu tygodnia mam napięty grafik; w weekend myślę tylko o jednym: uciec i wykorzystać tę chwilę wytchnienia na robienie tego, co lubię, a mianowicie: weekendu z przyjaciółmi, malowania, wyjścia na targ, zobaczenia się z rodzicami…
Ale z biegiem czasu moje mieszkanie zaczyna robić się bałaganem. Mój kosz na pranie jest przepełniony, naczynia piętrzą się, okna są godne dzieł współczesnych, tyle jest śladów. I nie mówmy o kurzu, który gromadzi się nad szafkami i na półkach
Nie jestem bałaganiarą, ale spójrzmy prawdzie w oczy, opanowałam sztukę odwlekania jak nikt inny! Trzeba przyznać, że sprzątanie i sprzątanie to prawdziwe obowiązki, a kiedy szybko czujesz się przytłoczony, trudno jest się zmotywować, ponieważ nie wiesz, od czego zacząć.
Marzę o czystym i schludnym wnętrzu
Chociaż utrzymanie mieszkania nie jest moim priorytetem, nie mogę zaprzeczyć, że czyste i zadbane wnętrze jest o wiele przyjemniejsze do oglądania i mieszkania. W czasopiśmie, który ostatnio czytałem, pojawił się artykuł, który wyjaśniał, że mieszkanie we wnętrzu, w którym wszystko się ciągnie, sprzyja wyczerpaniu moralnemu. Artykuł powstał na podstawie kilku badań naukowych, które wykazały, że uporządkowana przestrzeń może nawet poprawić naszą koncentrację i sprzyjać naszemu samopoczuciu.
Przechodząc obecnie intensywny i dość stresujący okres pracy, mówię sobie, że najwyższy czas wziąć sprawy w swoje ręce.
W końcu uporządkowanie domu i znalezienie zdrowszej rutyny nie zaszkodzi mi, wręcz przeciwnie!
Ani to wiosna (sprzyjająca wielkim wiosennym porządkom), ani nowy rok (i jego dobre postanowienia), ale tym razem postanowione, nie chcę dać się przytłoczyć.
To dobrze, dziś wieczorem planuję pójść na drinka z moją przyjaciółką Cécile. Znasz tego rodzaju osobę, która mieszka w nieskazitelnym wnętrzu jak z czasopism? Jego dom jest tak czysty, że można wylizać podłogę. Jest tak maniakalna i dobrze zorganizowana, że nazywam ją Madame Kondo, nawiązując do słynnej Marie Kondo, kapłanki sprzątania.
Jestem w drodze, aby dołączyć do niej z myślą o dobrej zabawie, ale nie o to, że zamierzam ją wypytywać, aby wyjawiła mi wszystkie swoje sekrety
Kwestia organizacji
Zastanawiacie się, co poradziła mi moja przyjaciółka Marie? Oto główne wskazówki, które mi dała, jak sprzątać i sprzątać dom, kiedy nie masz czasu.
1. Rób trochę każdego dnia
Pierwszą radą, jaką dała mi Marie, było robienie po trochu każdego dnia. W ten sposób oszczędzamy czas i unikamy popadania w ekscesy prokrastynacji.
„Codzienne ścielenie łóżka zajmuje kilka sekund i wszystko się zmienia, gdy wracasz do domu z biura” – powiedziała mi. Lub „Odłóż buty i kurtkę zaraz po przyjeździe, nie zajmuje to więcej czasu niż wyrzucenie ich na środek salonu”. Wszystko musi znaleźć swoje miejsce. I nie mogę jej zaprzeczyć.
Tak jak zmywanie naczyń po każdym posiłku, a nie pozwalanie, by gromadziło się ono w zlewie i musiało to wszystko walnąć kilka dni później. W ten sam sposób lepiej jest wytrzeć blat i płytę grzejną po każdym użyciu, niż czekać i walczyć z tłustymi pozostałościami, które się zaschły.
Chodzi o to, aby wprowadzić kilka małych rytuałów do mojej rutyny, aby nie skończyć z górą domowych obowiązków.
2. Ustaw sobie harmonogram
„Sprzątanie to przede wszystkim kwestia organizacji” – naciskała mi Marie.A kto mówi organizacja, mówi planowanie. „CO, chcesz, żebym sporządził harmonogram zorganizowania moich obowiązków?! ". Taka była moja reakcja. Ale jak trafnie ujął to mój przyjaciel, „każdy dzień ma tylko 24 godziny. Jeśli chcesz zaoszczędzić czas, to od Ciebie zależy, jak wykorzystasz go w najbardziej optymalny sposób”.
Pomysł stworzenia specjalnego harmonogramu konserwacji domu nie tylko oszczędza czas, ale jest także najlepszym sposobem na określenie priorytetów bez poczucia przytłoczenia. Dla Marie, która mieszka z mężem i dwójką dzieci, tłumaczy mi też, że ułożenie planu domowego to okazja do podziału zadań i zaangażowania wszystkich członków rodziny.
Aby opracować harmonogram domu, możemy sobie wyobrazić listę zadań do wykonania na każdy tydzień i listę rzeczy do zrobienia na każdy miesiąc. Jako przykłady, oto, co możemy sobie wyobrazić dla każdego z nich.
Praca domowa do odrobienia co tydzień:
- Odkurzanie,
- Zrób pranie,
- Czyszczenie i dezynfekcja powierzchni w kuchni i łazience,
- Wyczyść lustra w łazience,
- Czyszczenie i dezynfekcja toalet,
- Opróżnij kosz,
- Zmiana pościeli, ręczników kąpielowych
Obowiązki domowe do wykonania co miesiąc:
- Dezynfekuj i czyść sprzęt AGD (mikrofalówka, piekarnik),
- Odkamieniaj ekspres do kawy, czajnik
- Odkurzyć półki, meble i bibeloty,
- Odkurzyć otwory wentylacyjne,
- Umyj okna…
3. Posprzątaj pokój po pokoju
Jeśli tak jak ja, nie jesteś typem rygorystycznego konserwatora domu, będziesz musiał rozpocząć wielkie sprzątanie. Znowu chodzi o organizację.
Jak mówi moja przyjaciółka Marie, „głównym błędem, który każdy popełnia, jest chęć rozpoczęcia wszystkiego i skończenia na niczym”. Tak, zna mnie dobrze, bo jestem królową tego typu rzeczy. Często zaczynam sprzątać kuchnię, natrafiam na ważne papiery, porzucam swoje zadanie i znajduję się przy sortowaniu papierów w kąciku biurowym. Krótko mówiąc, nie ma to sensu.
Aby zaoszczędzić czas podczas sprzątania i być jak najbardziej produktywnym, nie wolno się rozpraszać. Zamiast zaczynać bez zastanowienia i bez metodologii, lepiej jest działać kawałek po kawałku. „Zaczynasz od największego elementu lub tego, który będzie wymagał największego wysiłku, a następnie przechodzisz do mniejszych zadań. To bardziej motywujące! Maria mi doradziła.
4. Sprzątanie to świetna zabawa
„Kto powiedział, że sprzątanie nie może być zabawne? Maria rzuciła się na mnie! „Hm, trudno mi uwierzyć, że mycie i szorowanie toalety może sprawiać nam przyjemność”. Jednak, jak zwykle, moja dziewczyna ma rację.
Podczas słuchania radia pewnego ranka w drodze kilka tygodni temu dowiedziałam się, że sprzątanie może mieć właściwości antystresowe i przeciwlękowe. Jak każda aktywność fizyczna, sprzątanie i sprzątanie pozwala oczyścić umysł.
A żeby posprzątać, zabawny i zabawny czas, moja przyjaciółka mówi mi, że zawsze korzysta z okazji, by posłuchać swojego ulubionego podcastu. Nie dość, że nie widzi upływu czasu, to jeszcze pozwala jej uczyć się nowych rzeczy. Dla mnie to już postanowione, będzie to muzyka.
5. Poczucie winy
Ostatnia rada udzielona przez moją przyjaciółkę Marie: nie nakładaj na siebie zbyt dużej presji. Nie jest jednak zbyt dobrze przygotowana, by to powiedzieć.
Chciała jednak wzbudzić we mnie poczucie winy: „Wiesz, jeśli moje wnętrze jest nieskazitelne, to dlatego, że utrzymanie domu sprawia mi ogromną przyjemność. Ale jeśli lubię, żeby moje wnętrze było idealnie czyste, to nie mam problemu z udaniem się do osób, dla których sprzątanie nie jest mocną stroną. Pytałeś mnie, jakie są moje sekrety, z przyjemnością ci je wyjawiłem, ale pamiętaj, że każdy może robić w swoim wnętrzu to, co uważa za stosowne.”
Krótko mówiąc, nie musisz czuć się winny, jeśli Twoje wnętrze nie zawsze lśni od góry do dołu. Trzeba umieć znaleźć równowagę pomiędzy życiem zawodowym, prywatnym i obowiązkami domowymi. Są one z pewnością niezbędne dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia, ale nie powinny być warunkiem sine qua non naszego szczęścia. ja
Żegnaj zwlekanie!
Teraz, gdy mam wszystkie cenne rady od mojej dziewczyny, jest to coś więcej.Wzywam wszystkie bóstwa czystości i sprzątania, aby wspierały mnie w tej męce. Ponieważ, jeśli potrzeba trochę odwagi, aby zacząć (szczególnie, gdy zaczynasz od zera), wszystko w końcu wróci do normy, jeśli będę przestrzegać zaleceń mojej przyjaciółki Madame Kondo!
Ani jeden, ani dwa, zabieram się do roboty, włączam ulubioną playlistę, zakładam odpowiedni strój, a teraz nawet dobrze się bawię trzymając się zadania.
Kilka godzin później odkrywam na nowo swoje mieszkanie. Pachnie czystością, jest przestrzeń, jest jaśniej. Moje wnętrze znów oddycha. I ja też. Nie będę przed Wami ukrywał, że ta pierwsza sesja sprzątania trwała kilka godzin. Ale cóż za wspaniałe uczucie satysfakcji po zakończeniu misji.
To trochę tak, jak gdy zaczynasz uprawiać sport i czujesz pierwsze korzyści (zarówno fizyczne jak i psychiczne), po prostu chcesz zacząć od nowa.Cóż, widzisz, sprzątanie jest jak sport; jesteśmy zbyt leniwi, aby zacząć od początku, ale kiedy już jesteśmy w środku, nie możemy się doczekać, aby docenić wyniki, które same w sobie zachęcają nas do dalszych wysiłków..