Pracowałem z ponad 60 markami
Z okazji prezentacji swoich najnowszych kreacji noży dla Claude Dozorme, Thomas Bastide otworzył nam drzwi swojego warsztatu, aby opowiedzieć nam trochę więcej o swojej pracy.
Thomas Bastide, opowiedz nam o swojej przeszłości.
Urodziłem się w 1954 roku w Biarritz. Myślę, że ważne jest, aby powiedzieć, że jestem w połowie Baskijczykiem, a w połowie Szwedem. Moja mama jest malarką i stylistką, a ojciec pisarzem i muzykiem. Zacząłem od paryskiej Graduate School of Graphic Arts Penninghen, potem Ensaama i Seattle Glass School. Potem pracowałem z Raymondem Loewy, który wiele mnie nauczył. Dołączyłem do Baccarat jako projektant w 1981 roku, więc obchodziłem swoje 30. urodziny, ale współpracowałem też z ponad 60 markami, takimi jak Christofle, Ercuis, Hermès, Henessy, a nawet Bleu Nature, Lagostina, a teraz Claude Dozorme.
W Baccarat pasjonujesz się kryształem. Dlaczego szczególnie lubisz ten materiał?
Od najmłodszych lat miałem kontakt z know-how skandynawskich mistrzów szkła dzięki mojemu pochodzeniu. Powinieneś wiedzieć, że swoją pierwszą szklaną rzeźbę wykonałem w wieku 4-5 lat. Szkło to pasja, ale poza tym kocham wszystko, co się błyszczy i ma refleksy, jak na przykład srebro. Uwielbiam myślenie i jego moc mnożenia.
Która jest twoją ulubioną spośród wszystkich twoich dzieł?
To trudne, bo mam ponad 1200 kreacji! A kiedy coś robimy, zawsze myślimy, że to dobrze i lubię iść do przodu, więc tworzenie chwili jest często moim ulubionym. Ale naprawdę podoba mi się wazon, który stworzyłem, który ma kanciastą i okrągłą stronę jako rodzaj równowagi między męskością a kobiecością. To zabawna historia, stworzyłem ją po obejrzeniu przyjaciela z dzieciństwa tańczącego w bardzo obcisłych dżinsach. Nosi też swoje imię: Coline.
Czy możesz nam opowiedzieć o swojej współpracy z Claude Dozorme?
Pomyślałem o dwóch nożach dla Claude Dozorme. Pierwszy Shadow to nóż stołowy z asymetryczną i pochyloną rękojeścią. W rzeczywistości „cień” jest cieniem klasycznego noża Le Thiers. Nie zniekształciłem więc tej eleganckiej linii, ale nadałem jej wyjątkowy wygląd, przechylając ją. Moje drugie dzieło nazywa się Soul, ponieważ dla mnie dusza noża leży w jego ostrzu. Chciałem więc to podkreślić, usuwając jedną stronę uchwytu, aby odsłonić jego strukturę, która zaczyna się od końca uchwytu i której normalnie nigdy nie widać.
Czy możemy wiedzieć, jakie jest wnętrze Thomasa Bastide'a?
To całkiem proste w przypadku betonu i innych surowców. Jestem za rzeczami prostymi i skromnymi. Dla mnie luksus nie powinien być postrzegany, jak to często bywa w szwedzkich domach. W moim mieszkaniu jest niewiele moich kreacji, ponieważ często są kruche. Z drugiej strony mam wiejski dom, który jest właściwie warsztatem, w którym trzymam wszystkie moje kreacje.