Zawsze między dwiema wycieczkami
Każdy, kto choć trochę interesuje się dekoracją i designem, zna markę Tsé & Tsé. W dwóch słowach jak mucha i dla dwóch wspólników, którzy zostali partnerami. Dwadzieścia lat po tym, jak zaczęli razem, jedna z nich, Catherine Lévy, w końcu poddaje się swojej pasji do biżuterii dzięki zwodniczo klasycznej i naprawdę udanej kolekcji.
Wszędzie biuro
Biuro Catherine Lévy jest nomadyczne, trochę jak pani, która przede wszystkim potrzebuje pewnej atmosfery do pracy. Może być w Paryżu, w pierwotnym zakładzie Tsé & Tsé lub dziesięć tysięcy kilometrów dalej, w swoim drugim kraju w Indiach. Albo pracuje w domu, blisko firmy macierzystej. Zwłaszcza jeśli chodzi o jej kolekcję biżuterii. Miłośnicy niedoskonałych szklanek, nie obracających się salaterek czy wazonów z probówek nie spodziewajcie się zwariowanej wersji pierścionków czy kolczyków. Jego kreacje są zarówno tradycyjne, jak i całkowicie odnowione.
Powrót do jego pierwszych miłości
Na długim drewnianym stole Catherine Lévy łączy dwa światy. Z jednej strony komputery. Niezbyt jego filiżanka herbaty, ale jak mogę się bez niej obejść! A na większości stołu, który bardzo lubi, jej pierwsze klejnoty ułożone są w gablocie i wszystkie wychodzą w dwóch krokach, trzy ruchy. Kolczyki i pierścionki są zwiewne, delikatne, ale przede wszystkim to klejnoty, które nie przykuwają uwagi.
Naładuj baterie, wyobrażając sobie biżuterię
Ta nowa przygoda, o której marzyła od lat, w pełni ją satysfakcjonuje. „Dla mnie”, powiedziała, „robienie biżuterii to trochę tak, jakbym postanowiła uprawiać organiczne warzywa”. Oczywiście jest to sposób na zapomnienie techniki, trendów, mody… I prawdopodobnie ograniczeń, które generują sukces. Jest to również sposób na naładowanie baterii i ponowne połączenie z ekscytacją związaną z wyruszeniem na przygodę.
Dywersja i kreatywność
Zawsze między dwiema podróżami, ponieważ co dwa miesiące wyjeżdża do Indii, Catherine Lévy znajdowała tam swoją medytację. Jego oprawki są złote lub srebrne i wysadzane płasko szlifowanymi kamieniami szlachetnymi, co nadaje niepowtarzalny wygląd każdej kreacji. „Kształt jest inspirowany tym, co sobie wyobrażam, co widzę. To, co mnie interesuje, to urozmaicenie, interpretacja. W efekcie nawet tych, którzy nie są biżuterią, kuszą te cudeńka, eleganckie, dyskretne i szykowne.