Projektant ponad wszystko, lubię tworzyć różne światy
Jak wiele zawodów, ogrodnik łączy w sobie szereg różnorodnych czynności, które wymagają wielu umiejętności. Od rysowania po tworzenie krajobrazu, botanikę, budowę lub dekorację, architekci krajobrazu pomnażają teraz swoje talenty, aby przekształcić nasze przestrzenie zewnętrzne w czarujące miejsca! Alexandre Phelip został uwiedziony od młodości tą wieloaspektową działalnością: miłośnik roślin jak ołówki, ten artysta krajobrazu w głębi serca oddaje całą swoją wyobraźnię w służbę roślinom, aby każdego dnia je sublimować. Poznaj wymarzonego projektanta.Dlaczego wybrałeś zawód architekta krajobrazu?
Moją pierwszą ambicją było zostać prawnikiem, tak jak mój ojciec. Ale już od pierwszych lat studiów zdałem sobie sprawę, że ta praca nie jest dla mnie. Bardzo zafascynowana przyrodą i rysunkiem, radykalnie zmieniłam swoją drogę, aby zwrócić się do Wyższej Szkoły Architektury Ogrodniczej. Od razu chwycił mnie twórczy aspekt zawodu architekta krajobrazu, który polega nie tylko na tworzeniu zielonej przestrzeni i jej utrzymywaniu – jak wielu może sądzić. Projektantka przede wszystkim lubię tworzyć różne wszechświaty, wyobrażać sobie tomy, wybierać kolory, materiały i esencje, zanim przeniosę wszystkie moje pomysły na papier, aby zaprezentować je klientowi. Miałem okazję poznać swoje umiejętności u Philippe Nieza, który nauczył mnie wielu tajników tego zawodu. Dzięki temu doświadczeniu w 2000 roku założyłem własną firmę, tworząc agencję Entre ciel et vert.
Jak wygląda Twoje codzienne życie?
Jesteśmy sześcioma architektami krajobrazu pracującymi w agencji, podzielonymi między projektowaniem i monitoringiem ogrodów. Pracujemy głównie w Paryżu i na jego przedmieściach, ale z czasem rozszerzyliśmy pole interwencji na prowincję, a nawet za granicę! Naszą filozofią jest prowadzenie klienta podczas spełniania jego życzeń: przez większość czasu jadę tam, aby odkryć miejsca i później zilustrować projekt. Wszystkie nasze działki, niezależnie od tego, czy zajmują 10 hektarów, czy 30 m2, są projektowane z wyprzedzeniem ręcznie, nigdy komputerowo.
Jakie rośliny i style ogrodowe Cię inspirują?
Nie lubię zamykać się w pudełkach ani w określonych stylach. Moim zadaniem jest ciągłe prezentowanie nowych roślin i oryginalnych aranżacji, a nie powtarzanie tego, co już zostało zrobione w przeszłości! Powiedziałbym po prostu, że lubię mieszać rozmycie roślinne z bardziej uporządkowanymi zestawami, aby pomylić ścieżki i nie oferować ogrodów, które są zbyt surowe lub wręcz przeciwnie, zbyt nieuporządkowane. Właśnie z tych powodów uwielbiam prace architektów krajobrazu Toma Stuarta czy Russela Page… Brytyjczycy zawsze mieli mistrzostwo w ogrodzie, co jest bardzo bliskie temu, co lubię. Od strony roślinnej często pracuję z bylinami, bukszpanem… ale po raz kolejny nie lubię wymieniać konkretnych roślin, bo wszystkie mają wady i zalety!