Gastronomia jest zupełnie inna
Pomiędzy Francją a Hongkongiem tyle można powiedzieć, że gastronomia jest zupełnie inna. Egzotyczne potrawy, połączenia smaków, techniki gotowania… Jeśli talerz nie jest taki sam, zmienia się również kuchnia jako część domu. Juliette, emigrantka w Hongkongu, a dokładniej na wyspie Lamma, otworzyła dla nas swoją kuchnię na małą wizytę.
Do zobaczenia w egzotycznej krainie
Kiedy wyobrażasz sobie Hongkong, od razu myślisz o przerośniętych budynkach i hiperpołączonym kraju, ale oznacza to zmniejszenie tego ogromnego terytorium, które obejmuje również wyspy i góry. Również tylko 20 minut transportem od nowoczesności miasta, Juliette mieszka na wyspie bez samochodu, między plażą a bujną roślinnością. Płuco miasta, które ma jednak pewne wady, ponieważ gdy mieszka się na wyspie, oferowanie prawdziwie wyposażonej kuchni jest drogie, a mieszkańcy wybierają bardziej spartańskie rozwiązania. Na przykład na wyspie większość kuchni nie ma wbudowanej płyty kuchennej na blatach, ale raczej przestrzeń przeznaczoną do umieszczenia tej drugiej. W niektórych kuchniach ten dedykowany blat jest nawet nieco niższy od klasycznego blatu, co nie jest zbyt praktyczne. Płyta w stylu kempingowym jest więc tutaj standardem, do którego Juliette w końcu się dostosowała, odkładając na bok aspekt estetyczny.
AGD, kolejna różnica kulturowa
W kuchni chińskiej piekarnik nie jest automatyczny. Wręcz przeciwnie, Chińczycy wolą kuchenkę mikrofalową, ale dla Francuzki, która gotuje tradycyjne potrawy i uwielbia ciasta, nie da się obejść bez tego elementu. Jedną z pierwszych inwestycji Juliette był więc piekarnik, który można łatwo znaleźć tylko w małym formacie. No i oczywiście brak dedykowanej przestrzeni, więc musiał improwizować. Zdecydowała się również na maszynę do chleba, aby zachować część swojej francuskiej kultury. Oczywiście w mieście można znaleźć chleb, ale nie zawsze spełnia on oczekiwania Francuzów i jest dość drogi. Wypiekacz do chleba pozwala tworzyć przepisy idealnie dopasowane do gustów rodziny, a Juliette ma słabość do domowej kuchni. Smakuje więc swój chleb z domowymi dżemami, ale także francuskimi dżemami przywożonymi w walizkach lub wykopywanymi w delikatesach, w skrócie ładny haczyk. Często żartuje, że po skończeniu słoika dżemu wróci do Francji. Z drugiej strony w Hongkongu nie można pominąć urządzenia do gotowania ryżu: można je znaleźć od najprostszych do najbardziej zaawansowanych technologicznie i we wszystkich cenach. Juliette w końcu przyznaje, że woli tradycyjne gotowanie ryżu, ale nadal używa tego urządzenia do przygotowywania innych przepisów, takich jak domowe jogurty, ponieważ są one dość drogie w Hongkongu, który tak naprawdę nie ma kultury produktów mlecznych.
Kolejna obowiązkowa pozycja w mieście: czajnik! Juliette uwielbia, że herbata jest w centrum kultury Hongkongu i że jest serwowana systematycznie w tradycyjnych restauracjach. Poczęstowała się tradycyjnym chińskim zestawem do herbaty, którego porcelana była obecna na każdym rogu ulicy po okazyjnych cenach. Sposób na zaadoptowanie kultury kraju w bardzo dekoracyjny sposób.
Typowe ograniczenia obcego kraju
Gotowanie w obcym kraju wymaga sporej adaptacji. Oprócz produktów, do których jesteśmy przyzwyczajeni, które nie są dostępne lub są zbyt drogie, niektóre standardy nie są takie same. W Hongkongu, a zwłaszcza na wyspie Lamma, wilgotność jest bardzo wysoka. Dlatego potrzebujesz bardzo wydajnego systemu wentylacji, ale także dostosuj swoje przepisy, na przykład czas gotowania. Kolejną wadą jest jakość wody! Czajnik służy zatem również do oczyszczania wody, a krany są wyposażone w filtr, który poprawia jej jakość. Ostatnie ograniczenie, gniazdka elektryczne nie są takie same, urządzenia sprowadzone z Francji potrzebują do działania adaptera.