Specjalny wywiad Eve z okazji Dnia Matki z bloga Mini Reyve
Dzień Matki zbliża się wielkimi krokami… Z tej okazji pojechaliśmy zobaczyć blogerów, którzy opowiadają nam o swoich dzieciach, dekoracji i majsterkowaniu… Zaczynamy od Ewy! Eve, lubimy ją znaleźć na jej blogu: Mini Reyve. Eve to eksplozja kolorów, pomysłów, dobrego humoru, retro wystroju i przenikliwych spojrzeń z dobrym gustem. Pomiędzy porannymi zdjęciami rodzinnymi, pracą, korepetycjami jest także matką, która lubi rozmawiać o swoich dwójce dzieci, Mariusie i Louisonie. Jaki jest dla Ciebie najfajniejszy prezent na Dzień Matki, jaki możesz otrzymać w tym roku (lub w przyszłym roku, jeśli to wymaga czasu)? Nic materialnego, raczej coś, co sprawia, że dobrze się bawię. Biegnę za czasem i harmonogramem, marzy mi się dzień w hotelu ze spa, w którym jestem pod opieką, brunch z jajkiem po benedyktyńsku i wędzonym łososiem, świeży sok pomarańczowy i kawiarnia przy basenie. To realistyczne, prawda? Najgorszy prezent, jaki możemy Ci dać? Żelazo ? Poziom DIY dzieci i znamy ich umiejętności w tej dziedzinie, co jest NAJGORSZE, które mogą ci zaoferować (nawet jeśli pochodzi z ich małego serca wypełnionego nadzieją)? Ach, to trudne, bo jestem bardzo wrażliwa i najmniejszy naszyjnik z makaronu zrobiony przez moje dzieci sprawia, że ronię łzę. Ale gdybym miał coś zacytować to byłby to kubek do kawy z inkrustowanym moim zdjęciem lub podkładka pod mysz (pomoc). Nie, ale w rzeczywistości rzeczy z wydrukowanymi zdjęciami trzeba przestać !!!!! A najlepsze? (najfajniejsze/praktyczne/piękne dziecko DIY)? Rzeczy inspirowane moim blogiem! Ha ha! Właściwie najfajniejszą rzeczą, jaką otrzymałem, był portret mojego syna wykonany przez nauczyciela w klasie, oprawiony w namalowaną przez niego drewnianą ramę. Uwielbiam zdjęcia… kiedy nie ma na kubkach !!! Co poleciłabyś Pani Pani na tegoroczny DIY Dzień Matki? Czytać mojego bloga? (No dobra !!!!) lub inaczej do robienia rzeczy codziennego użytku, ręcznie zdobionych kubków, wyciągniętych ściereczek, zabawnych magnesów na lodówkę… unikając biżuterii, której nigdy nie założysz.

