Na czele tej firmy specjalizującej się w wysokiej klasy przyborach kuchennych następują po sobie pokolenia. Kiedy w 1864 roku Leopold Habiague objął prowadzenie sklepu żelaznego przy rue Alsace Lorraine w Tuluzie, prawdopodobnie nie miał pojęcia, że ponad 150 lat później jego prawnuk będzie prowadził jeden z największych francuskich sklepów z akcesoriami kulinarnymi, wspierany przez jej praprawnuczka, gotowa do przejęcia władzy.
Świątynia kuchni
Dom Habiague wiedział, jak ewoluować z pokoleniami. Do pieców i garnków z końca XIX wieku wkrótce dołączyły pierwsze naczynia kuchenne. Dziś François de Bellissen, bezpośredni potomek Léopolda Habiague'a, obserwuje lojalną klientelę. „Naszą uwagę przykuwają nie ceny, ale funkcjonalność, jakość i estetyka”, wyjaśnia François de Bellissen. „Nasi klienci, często sprowadzani do kuchni jako hobby przez programy telewizyjne, szukają wysokiej jakości przedmiotów, z których będą korzystać z przyjemnością”. Jakość w połączeniu z poradami, które z pewnością znajdą w Habiague.
Sława historyczna
W erze zdominowanej przez artykuły jednorazowego użytku i migawki, François de Bellissen wyjaśnia powody stabilności swojej firmy i lojalności swoich klientów: „Nasza siła opiera się przede wszystkim na naszej historii i naszych umiejętnościach, które są utrzymywane w czasie. lojalny zespół, który zna produkty, niektórzy mają nawet ponad 30 lat box!Ponadto oferujemy nie tylko szeroki wybór, od 2 do 3 całych asortymentów w każdym przedziale cenowym, ale także pokazy w sklepach.Oczywiście staż pracy wzmacnia naszą legitymację , który opiera się na fundamencie konkretnej wiedzy!”