Inspiruje mnie ciekawość, aby zawsze robić coś nowego
W czasach, gdy feministki paliły stanik, bardzo młoda projektantka marki lat 70. << Ter i Bantine >>, wyrobiła sobie markę tworząc linię kobiecej, seksownej i szykownej bielizny. Dziś z dowcipem, wdziękiem, wyrafinowaniem i humorem francuska projektantka Chantal Thomass powraca do świata frou-frou osiemnastowiecznych buduarów i kabaretów, mnoży współpracę i uwodzi nas wszystkim, czego dotknie …
Marka Chantal Thomass od 25 lat narzuca swój styl w świecie bielizny, ale także w innych różnorodnych światach, takich jak produkty estetyczne, dodatki czy meble. Wyjaśnij nam, dlaczego taki sukces…
Chantal Thomass: Myślę, że to dlatego, że mam bardzo osobisty styl, który przez lata został dopracowany. Duch jest bardzo kobiecy, preferuję gamę kolorów, takich jak różowy i czarny oraz materiały, które wolę, które dostosowują się i są rozpoznawane w wielu dziedzinach.
W Twoich kreacjach znajdujemy wiele tego wyrafinowanego wyrafinowania, materiałów i detali. Gdzie znajdujesz tę stale odnawianą inspirację do swoich kolekcji?
Chantal Thomass: Znajduję to wszędzie! Może to być wystawa, film lub książka. Uwielbiam wchodzić w stare, a potem tworzyć coś nowego. Na przykład w tkaninach lubię chodzić po muzeach w poszukiwaniu starych koronek, które następnie przerabiam na współczesny materiał. Wierzę, że to, co inspiruje mnie do moich kreacji, to ciekawość, by zawsze podejmować się czegoś nowego…
Niedawno narodziła się współpraca z marką TRECA. Co Ci się podobało w pomyśle stworzenia łóżek?
Chantal Thomass: Przede wszystkim musisz wiedzieć, że lubię pracować w światach innych niż bielizna, pod warunkiem, że odpowiada to jednocześnie temu, co lubię i wizerunkowi marki. Dla mnie łóżko to prywatność, która pasuje zarówno do bielizny, jak i do sypialni. Pościel będąca bardzo kuszącą przygodą, chciałabym przenieść przygodę do projektowania prześcieradeł. W rzeczywistości lubię szukać nowych światów …
Jak wyobrażałeś sobie tę kolekcję i jak ją scharakteryzowałeś?
Chantal Thomass: Często przy moich projektach najpierw myślę o tym, co by mnie uszczęśliwiło. Następnie całkowicie zaprojektowałem kolekcję << Przyjemność jest usłaniem róż >> Szef, we wszystkich szczegółach, oferuje kobietom impertynenckie i kobiece osiągnięcia. Narysowałam serduszko, bo łóżko to wciąż przedmiot zaprojektowany dla szczęścia zakochanych, dodałam supeł, bo odzwierciedla kod marki i wybrałam leżanki, bo oferują asymetryczną i przytulną stronę. Ja też dobrze się bawiłam, robiąc małe stopy na obcasach, ponieważ stopy w łóżku są zawsze smutne! Jestem bardzo zadowolona z wyniku.
Jakie kolory i nastroje lubisz najbardziej?
Chantal Thomass: Mam zamiłowanie do pastelowych kolorów z wyraźnym upodobaniem do różu, który, jak sądzę, łączy w sobie pewne zalety: jest kolorem, który dobrze wygląda, upiększa, a przede wszystkim podkreśla. Często kontrastuję z czernią, bielą, a nawet szarością, która jest kolorem, który szczególnie lubię. W moim wiejskim domu wybrałem odcienie kolorów, które wahają się od różowawej szarości do niebieskawej szarości i od fioletowego różu do bardziej pomarańczowego łososiowego różu. Wystarczająco łączę style, bo tworzy miejsca, w których można odetchnąć, odpocząć i przede wszystkim zrelaksować się.
Jaki jest dla Ciebie idealny dom?
Chantal Thomass: Idealny dom to taki, do którego chętnie wracamy wieczorem i którego rano żałujemy, że wyjeżdżamy. To właśnie czuję, kiedy idę do mojego wiejskiego domu… Spieszę się tylko raz, to otworzyć drzwi, a kiedy muszę je zamknąć, jest mi smutno.