Wczoraj odkryłem twarz artysty Davida Hockneya, jeszcze starego człowieka, i zdałem sobie sprawę, że w rzeczywistości nie znam fizycznie większości współczesnych artystów. Z drugiej strony Keith Haring jest bardzo znajomą twarzą, mimo że jego śmierć ma ponad dziesięć lat. Mam wrażenie, że ta twarz wiecznego młodzieńca towarzyszyła mi przez całą młodość. Nobilitował Street Art, zdemokratyzował sztukę współczesną i zmarł na AIDS w wieku 31 lat, kiedy jego popularność była największa. Wszystkie warunki zostały spełnione, aby stał się prawdziwą gwiazdą. Podobnie jak Ben, artysta ten nie zawahał się udostępnić swojej pracy poprzez liczne licencje i produkty pochodne. Kto nie miał ołówka Keitha Haringa, pamiętnika Keitha Haringa, a nawet gumki Keitha Haringa? Oprócz kontrowersji wokół „komercjalizacji” artysty, należy uznać, że produkty uboczne na polu artystycznym przyczyniają się do poszerzenia kręgu odbiorców i uwiecznienia dzieła. Dlatego dziś Keith Haring (cóż, nie on od razu…) umieszcza swój podpis na dwóch limitowanych edycjach Senseo: Senseo Quadrante w kolorze czerwonym i białym oraz Senseo Viva Cafe w kolorze czarnym i białym. Te dwa ekspresy Philipsa będą okazją dla osób w moim wieku do zapamiętania lat 80., a dla najmłodszych do odkrycia wielkiego artysty.

Philips, Senseo Viva Cafe Keith Haring, HD 7826/61 (około 100 €) i Senseo Quadrante Keith Haring, HD 7860/21 (około 100 €)