Jeśli wiesz, kim jest fashionistka, rozważ foodistę jako jej odpowiednik w kuchni.
Smako-co?
Jeśli nie wiesz, kim jest fashionistka, naprawdę zaczynamy bardzo daleko. Ale masz szczęście, dziś mam odwagę wejść w obszerne wyjaśnienia. Dobre mniej lub bardziej zrywy, odkąd faktycznie znalazłem definicję na Wikipedii, która jest w rzeczywistości dość okrutna. Termin fashionista zostałby stworzony przez Stephena Frieda, amerykańskiego eseistę, który chciałby objąć wszystkich fanatyków i ekstremistów mody. Dlatego początkowo nie jest zbyt chwalebne, aby być uważanym za fashionistkę. Ale w mowie potocznej słowo to zyskało szersze znaczenie, określając każdego, kto doświadcza mody jako prawdziwej pasji. Przez analogię foodista jest więc młodą kobietą, która poświęca prawdziwy kult gotowaniu, ale także wszystkiemu na obrzeżach tego wszechświata. Gotować tak samo, jak chodzić do restauracji, inwestuje w wiele przyborów kuchennych, ale zawsze trzyma się za fundamentalną zasadę, że przedmiot musi być równie piękny, co funkcjonalny, lubi nowinki kulinarne, zarówno przemysłowe, jak i rzemieślnicze. dba o prezentację swojego talerza w taki sam sposób, jak o swój strój. Może wydawać się powierzchowna jak fashionistka, ale przede wszystkim jest bardzo ujmująca. Jego celem jest zadowolić siebie tak samo, jak zadowolić innych poprzez swoją kuchnię.
Farida smakosz?
Zauważ, że od 25 kwietnia foodista ma teraz poświęconą jej książkę. Farida, dziennikarka i prezenterka Cuisine TV (obecnie Cuisine Plus), opublikowała właśnie "Les coup d'food de Farida, Confidences d'une foodista à Paris". Czytając tę książkę, dowiesz się absolutnie wszystkiego, co należy wiedzieć o foodista: co lubi jeść, jak lubi to jeść, co mieć w swojej szafce, jak się ubrać do gotowania, co jeść. muszę kupować w nim przybory, a zwłaszcza podstawowe adresy gastronomii w Paryżu (i na to narzekam, bo nie jestem Paryżanką i dlatego nie mogę skorzystać z tych małych skarbów). W tej książce jest oczywiście kilka pysznych przepisów, ale nie będę ich recenzować, ponieważ mogę nie być obiektywny. Wyobraź sobie, że Farida, równie piękna, co czarująca, wysłała mi kilka miesięcy temu maila, aby ostrzec mnie przed wydaniem swojej książki, mówiąc, że mówi o blogu Electroméninges.
To już dla mnie wielki zaszczyt być cytowanym w książce, ponieważ teksty pozostają, ale także dlatego, że znajduję się na szczycie trendów kulinarnych! Jak mogę ci powiedzieć, te wszystkie lata rozczarowania spędzone na obserwowaniu ludzi z daleka, zbyt dobrych, zbyt pięknych dla mnie. Dziś się zemszczę! W końcu jestem tym, za którym należy podążać, a nie tym, który się ciągnie. Tak, jestem podłączony! W porządku, w sprzęcie AGD i przyborach kuchennych, ale jednak. Jestem trochę jak Julie Delpy z blendera ręcznego, nie wiem, czy naprawdę zdajesz sobie sprawę! Dziś mam książkę w rękach, opatrzona dedykacją Faridy i żałuję tylko jednego, nie mieszkam już w Paryżu! Jednocześnie, Farida, przesyłam Ci tę wyjątkową wiadomość, aby powiedzieć Ci, że w dniu, w którym foodista przyjedzie do Lyonu, jestem gotowy i gotowy do współpracy z Tobą! Niech żyje foodista, a zwłaszcza ten, który kocha Electroméninges! Farida, Les coups d'food de Farida, Confidences d'une foodista à Paris, éditions du Chêne, 176 stron, 19,90 €