Zabawny, zabawny, szalony ogród!
Kto powiedział, że haute couture i ogrodnictwo nie idą w parze? Na pewno nie Pauline i Valentin, którzy z okazji 23. Festiwalu Chaumont sur Loire stworzyli ogród „Haute-Culture”. Wspaniałe zielone sukienki i maski pozwalają każdemu zajrzeć w tył i przyjąć pozę. Miła interakcja ze zwiedzającymi, która była punktem wyjścia do refleksji tych dwóch młodych architektów.Opowiedz nam o swoim pochodzeniu
Paulina : Od nieco ponad dwóch lat jestem projektantką wnętrz w Paryżu. Pracuję głównie dla osób indywidualnych. Pracowałam również w modzie jako scenograf. Cicha sympatia : Niedawno ukończyłam architekturę, staram się dywersyfikować swoją niezależną działalność w kierunku architektury wnętrz, projektowania i grafiki. Jednak kultura ogrodu jest mocno zakorzeniona w mojej rodzinie, a krajobraz to dyscyplina, która zawsze mnie wprawiała w wibracje.
Jak szanujesz temat 23. Festiwalu Chaumont sur Loire: 7 grzechów głównych?
Aby wysublimować grzechy, postanowiliśmy leczyć dwa, przeciwstawiając się im. Zapisaliśmy dumę w obliczu zawiści w atmosferze umieszczającej gościa z powrotem w sercu królewskiego dworu, gdzie kontrast między zawiścią a dumą był u szczytu. Mamy też bardziej współczesne znaczniki, takie jak wybiegi na pokazach mody lub łączność z sieciami społecznościowymi.
Jak wyobrażałeś sobie swój ogród „Haute-Culture”?
Zainspirowało nas przede wszystkim to, co nas otacza. Na początku chcieliśmy podkreślić Dolinę Królów, w której dorastaliśmy. Silne obrazy naszego ogrodu (maski i sukienki) nawiązują do tego okresu. To również elementy mody, które były dla Pauline codziennością, kiedy projektowała wybiegi dla największych projektantów mody. Wszystkie te elementy zostały wprowadzone, a następnie nasza współpraca z Jeanem Pouillartem z Globe Planter umożliwiła sfinalizowanie naszych pragnień (tekstury i kolory…). Naprawdę udało mu się przełożyć je na rzeźby roślinne.
Dużo grałeś na interakcji z gościem, dlaczego?
Jesteśmy stałymi bywalcami festiwalu, a ogrody, które nas naznaczyły, to te, w których sam zwiedzający był elementem projektu. Było dla nas oczywiste, że ogród to nie tylko ambulatorium. Najlepszym sposobem na uwolnienie się od pokusy jest uleganie jej!