W kuchni Nicolasa Lamberta, cukiernika w Four Seasons Hong Kong

Spisie treści:

Anonim

Mówi, że cieszy się życiem w Hongkongu

Cukiernik w dwugwiazdkowej restauracji Caprice w Four Seasons w Hongkongu i wybrany najlepszym cukiernikiem w Hongkongu w 2016 roku przez magazyn Tatler, Nicolas Lambert jest jednym z tych emigrantów, którzy pozwalają Francji zabłysnąć za granicą. W przypadku deco.fr zgodził się otworzyć drzwi swojej osobistej kuchni, w której zwykle gotuje ze swoim partnerem, cukiernikiem dla L'Eclair de Génie w Hongkongu.

Ekspatriacja jako doświadczenie

Po piastowaniu szeregu prestiżowych stanowisk, takich jak Plaza Athénée u boku Christophe Michalaka, Nicolas postawił sobie wyzwanie wykroczenia poza nasze granice, aby poprawić swój angielski i zaoferować sobie międzynarodowe doświadczenie. W ten sposób cukiernikowi powierzono stworzenie wraz z Fabrice Vulinem deserów z gwiazdkami w wysublimowanej restauracji Caprice, z której roztacza się zapierający dech w piersiach widok na zatokę Hongkongu. Chętnie opowiada o tarte tatin, do którego wraca z perfekcją, i pasjonuje się swoim charakterystycznym deserem, dziełem sztuki, czasem opartym na malinach, czasem jeżynach, w różnych teksturach. Dzieło perfekcji, między know-how a kreatywnością, które cukiernik hojnie dostarcza.

Odpowiednia nowa kuchnia

Entuzjastyczny, chętnie przyznaje, że cieszy się życiem w Hongkongu pomimo wielu różnic kulturowych. Kiedy nie spożywa posiłków przed obsługą restauracji, lubi gotować w domu. Ma szczęście, że ma kuchnię z pięknymi marmurowymi blatami, prostą, ale bardzo funkcjonalną, prawie luksusową w Hongkongu, gdzie kuchnia jest często wyposażona w meble okazjonalne i nie ma wystarczającej przestrzeni do gotowania. Chociaż szczególnie lubi gotować japońską, przystosował się również do lokalnej kuchni. Robi zakupy na małym osiedlowym targowisku, gdzie odkrywa nowe produkty i zawłaszczył słynne chińskie koszyki do gotowania na parze do codziennego gotowania. Jeśli chodzi o jej partnera, dzięki swojemu pochodzeniu wnosi na talerze wenezuelski akcent. Ich kuchnia jest jak Hongkong: kosmopolityczna.

Kiedy kuchnia się rusza

Co zabierasz ze sobą, gdy wybierasz się na emigrację? Kiedy para przeprowadziła się do Hongkongu, wolała odciążyć walizki i zabrać ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy, prawie wszystko, co można było kupić na miejscu. Co jest niezbędne dla Nicolasa? Ulubione przedmioty: ekspres do kawy, bez którego nie może się obejść i pomięte kubki Revol, ale także uchwyt na nóż kuchenny Voodoo, którego noże przebijają człowieka, który od lat towarzyszy mu we wszystkich jego przygodach. Coś, aby poczuć się jak w domu nawet 9000 kilometrów od Francji. Kupowano naczynia, akcesoria kuchenne i inne, a także drobne meble, zwłaszcza w Ikei, która ma sklep w centrum miasta, prawdziwa rewolucja dla Francuzów.

AGD: różnice

W kuchni chińskiej nie stosuje się pieczenia, więc większość kuchni miejskich nie ma wbudowanego piekarnika. Dlatego u Nicolasa znajdujemy wbudowaną kuchenkę mikrofalową i musiał dodać mini piekarnik do swojego naczynia roboczego, aby móc przygotowywać ciasta i ciasta. Żadnego ultra-wyrafinowanego piekarnika, trudnego do znalezienia, ale miniaturowy model bardziej pasujący do kuchni w Hongkongu o skromnych rozmiarach. Mały luksus kuchni Nicolasa? Pod blatem znajduje się piwniczka na wino, która umożliwia jak najlepsze przechowywanie czekolady. Porada szefa kuchni.

Ograniczenia w Hongkongu

Niektóre ograniczenia, które można łatwo obejść: gniazdka elektryczne nie są takie same, w przypadku urządzeń europejskich należy używać przejściówek. A jeśli chodzi o wodę, lepiej jest dodać filtr, aby poprawić jej jakość. Znajdź Nicolasa Lamberta na jego Instagramie https://www.instagram.com/nicolas_lambert/