W drodze do raclette

Anonim

Wśród pytań egzystencjalnych, które pracują dla mnie niestrudzenie, jest jedno: Dlaczego Jezus nigdy nie zaprosił apostołów na imprezę raclette? Widzę, że wysychacie i nagle to pytanie dręczy was tak samo jak mnie, ale bądźcie spokojni, moi bardzo drodzy bracia i moje bardzo drogie siostry, wczoraj miałam oświecenie. Jeśli Jezus nigdy nie odważył się zaproponować raclette swoim przyjaciołom, to z głupiej praktycznej sprawy. Wcześniej maszyna do raclette wyglądała tak: Zgodzimy się, że w przypadku urządzenia przyjaznego użytkownikowi, rzeczywiście inspiruje do towarzyskości, ponieważ musimy ściskać się jak sardynki, aby uzyskać naszego Świętego Graala, inaczej zwanego caquelonem. I śmiało, macham łokciem, żeby złapać moje grosze, i tęsknię za rozlaniem mojego dobrego, kapiącego sera! Szczerze mówiąc, czy Jezus miałby zły gust, żeby zrobić to swoim apostołom? Zwłaszcza, gdy masz taki prostokątny stół jak on? I nie odpowiadaj mi, że miałby na to dość przy okrągłym stole, bo na pewno jego tata stolarz zrobił to z miłością. Tefal, który jest na rzecz pokoju na świecie, postanowił zatem pogodzić miłośników raclette i stołów prostokątnych. I nie będziemy się śmiać, bo każde działanie, które ma przynieść trochę więcej miłości na tym świecie, jest dobre do podjęcia. Oto pierwsza maszyna do raclette o prostokątnym rozmiarze, przeznaczona do prostokątnych stołów. Dostępna od września (stąd świeża wiadomość) maszyna do raclette Simply Line firmy Tefal RE520012 w kształcie bieżnika idealnie nadaje się zatem do stołów prostokątnych. A jeśli chcesz poznać jego cenę, głos z nieba powiedział mi, że kosztowałby około 70 euro.